Archive

Archive for May, 2009

Rzeczy martwe

W mordę jeża. Tyle normalnie mogę rzec. Wstaję do pracy, gramolę się do auta. Przekręcam stacyjkę. Chcę przerzucić bieg i … ni 38ja! Cie pierun sakramencki? Dla tych co coś wiedzą o elektryce samochodowej, poszedł się praskać LCM [light control module]. Moduł komputerowy kontrolujący światła w aucie. Co gorsza, spalił się. Krótka woda po kisielu, co mają światła z transmisją? Ano tyle, że komputer nie wykrywa świateł hamowania i nie pozwala przełączyć biegu.

$815 dolców za nowy LCM, plus programowanie – z uśmiechem zawiadomił mnie pracownik warsztatu. Wymieniłem chyba cały słownik wyrazów obcych w ciągu jednej minuty. Nic. Cholera! Trza się będzie rozejrzeć z nowym autem, bo już mi się nie opłaca ładować kasy w mojego dziesięcioletniego staruszka.

Jak nie jedno to drugie. Nieszczęścia chodzą parami. Więc co mnie czeka następnego?