Archive

Archive for October, 2009

Nowy screensaver. Nowy szkic.

ScreenSaver

Nie jestem wielkim zwolennikiem przerabiania systemu Windows. Właściwie nie dbam o to. OS ma mieć najświeższe pliki i działać. W końcu za coś zapłaciłem, tak? Nawet nigdy nie zwracałem większej uwagi na screensavers/wygaszacze. Całkiem przypadkowo natknąłem się na jeden o tematyce Matrix. Spodobał mi się. Szybka instalacja. Niby nic specjalnego… Ot taka mała zmiana mojego Windows environment.

matrix-002

Hieroglify płynnie ściekają po monitorze. Małe, a cieszy. Matrix. Prawda?

źródło: http://sourceforge.net/projects/matrix32/

Szkic

Mario. Tak. Naprawdę lubię rysunek. Lubię rysować Mariana. Widać że moja choroba związana z Nintendo przesiąkła mnie doszczętnie.
Szkic. Niestety nie mam na to wiele czasu. Wydaje mi się, że jest to jedna z zagubionych (czyt.: zaniedbanych) moich zdolności. Dzisiaj przyszła mnie taka malutka wena na projekt szkicu Mario. Szukałem motywu stalinowskiego wyrazu twarzy. Mam zamiar podretuszować rysunek. Możliwe że przerzucę na Illustratora. Kręci mnie jednak myśl chwycenia się za nasze stare pospolite kredki. Jestem pewien, że wrócę do tego rysunku już niedługo. Tak wygląda pierwszy próbny szkic:

matrix-003

Popracuję nad groźniejszym wyrazem twarzy. Chcę aby jechało od niego komunizmem, reżimem i śmiercią. Coś w stylu AntyMario.

HTC Tilt/HTCKaiser/8925 – czyli jak mu nie służył polski klimat

100-007

Szkodliwy eter

Do Polski przybyłem czwartego września. Towarzyszył mi w kieszeni gadajnik firmy HTC (High Tech Computer). Posłuchawszy się porady Gorgonka (tx mate!) skorzystałem z serwisu PLAY.
Wszystko działało pięknie i ładnie przez kilka godzin. Po czym fon zadecydował, że nie służy mu polskie powietrze i będzie działał po swojemu. Zaczął się samodzielnie wyłączać, często rozmowy urywały się, ekran migał. Najbardziej frustrującym aspektem było totalne spowolnienie całego systemu operacyjnego i kompletny brak dostępu do adresów i kontaktów w bazie danych. Wszystko sprowadzało się do wielokrotnego resetowania.
Bardzo uciążliwe. Nie mogłem znaleźć logicznego wytłumaczenia problemu.

Ale winowajca się znalazł niedawno. I nie było nim polskie powietrze.

100-005

Raczej północno amerykańskie. Dokładniej aplikacja: AT&T Xpress Mail (http://www.wireless.att.com/businesscenter/solutions/email-messaging/email-xpress-mail.jsp) Program pozwalający na synchronizację poczty z MS Outlook, Lotus Notes i paru innych. Otóż mimo manualnej konfiguracji fona i wyboru operatora PLAY, Xpress Mail na siłę starał się połączyć z siecią AT&T wykorzystując wszelkie zasoby procesora. Wszystko to powodowało praktyczne zamulenie aparatu do granicy bezużyteczności.
Po usunięcia Xpress Mail telefon działa jak nowy! Pobawiłem się również w pełną aktualizację firmware, software i kilku innych. Wniosek? Amerykańskie telefony są sto lat za Europą i są obładowane crippleware. Poważnie. Będąc w Polsce i UK (przez dwa dni) z zazdrością oglądałem cyfrowe cudeńka.

A co do samego HTC Tilt? Jestem bardzo zadowolony. W zupełności wystarcza moim potrzebom prywatnym i firmowym.

100-009

Microsoft MyPhone

Skorzystałem również z nowego serwisu Microsoft MyPhone. W bardzo szybki sposób dokonałem zabezpieczenia wszelkich danych całej pamięci. Adresy, telefony, zdjęcia, pliki wszelkiego rodzaju oraz wszystkie SMSy! Proces zajął ponad pół godziny.

100-008

Wszystkie informacje zostały przesłane z HTC bezpośrednio na stronę MyPhone połączoną z moim adresem mailowym. Nie wszystko co od Billa pochodzi jest złe. A że nie orientuję się zbytnio w świecie Open Source (brak znajomych z ową wiedzą) stronka okazała się bardzo pomocna.
Ciekawą jest również opcja lokalizacji i blokady urządzenia w przypadku zagubienia. Coś, co zdarzyć się może każdemu.

No i tak się skończyły moje małe zmagania z przenośną fonią. Przy odrobinie chęci i czasu dobrnąłem swego! Dane zostały zarchiwizowane. Fon naprawiony.

Tylko, czy to wszystko nie powinno być łatwiejsze w obsłudze?

Muzyka. iPod. Bez iTunes? Pobierz sharepod!

Bardzo długo opierałem się rynkowi odtwarzaczy mp3. Gdy już dokonałem zakupu, to raz i porządnie. Nie kierowałem się falą. Decyzję podjąłem bazując po prostu na moich wyłącznie potrzebach. Raz i porządnie, bo wybór padł na iPod Classic 160GB.

Ale od początku. Zaniedbawszy moją stronkę. Z racji lekkich aktualizacji wersji wordpress.COM wybrałem nowy wygląd INove by mg12. Całkiem całkiem. Wszystko popijając gorącym barszczem. I kawą. Na zmianę!

nintendopassion

Nie lubię tych wszystkich programów, które działają w iTunes. Samego odtwarzacza mp3 używam na trzech różnych systemach. I co zrobić kiedy iTunes wiąże iPoda z tylko jednym systemem? Jednym z prostych rozwiązań jest sharepod. Piękny, darmowy program dostępny na stronie http://www.getsharepod.com. Pobrałem najnowszą wersję. Obecnie iTunes nie jest zainstalowane na moim pc. Dotychczas prawie cała moja muzyka znajdowała się wyłącznie na iPodzie. Z obawy przed utratą plików po synchronizacji z nowo sformatowanym systemem.

sharepod

Transfer plików trwał trochę, ale dzięki sharepod (i bez użycia iTunes) zachowałem swoje archiwum bezpiecznie na zapasowym dysku.

ipod

I tak powolutku poprzerzucałem co musiałem. Bez skomplikowanych manewrów. Sharepod nie jest jedynym tego typu oprogramowaniem. Jest jednak niesamowicie prosty w obsłudze. A kto nie lubi prostej obsługi? Później pozostało mi tylko zakwasić dobrych dźwięków z powrotem do auta. Dzięki uprzejmości Hondy, a za pośrednictwem mojego portfela, 2009 Civic Si posiada w podłokietniku łącze USB do iPoda.

ipod-in-civic-Si

civic-si

Synchronizacja instrumentów w Hondzie jest godna pochwały. Prosta i funkcjonalna. Słuchanie ulubionego łubudubu będzie tym bardziej przyjemne :D

Polecam sharepod! Teraz tylko pozostaje powstrzymanie się od pedal to the metal przy nieco sposobnych kawałkach muzycznych.