Home > nintendopassion > Jestem Polakiem?

Jestem Polakiem?

Będę często do tego powracał.

Jest mi wstyd przed samym sobą, że będąc na obczyźnie przez 17 lat, nie robiłem nic aby zakorzeniać polskość w samym sobie jak i w naszym domu. Młodsze rodzeństwo pozostało w USA nic praktycznie nie wiedząc o ojczyźnie. Podczas rozmowy z rodzicami odpowiadają im po angielsku, bo łatwiej im to przychodzi. Rodzice zapracowani i starający się związać koniec z końcem, nie mają czasu pielęgnowania Polski w cieple domu rodzinnego. Bo ich tam nigdy nie ma. Nie mogę i nie winię ich za to. Ale to straszne, prawda?

Poznając sześć miesięcy temu Princess Peach w Bieszczadach, zaimponowała mi jej wiedza na temat Polski i te ukryte oznaki patriotyzmu. Pokazywała mi Polskę i jak ważny jest dla mnie powrót do ojczyzny w sposób bardzo ukryty. Małe sygnały, z których zdawałem sobie sprawę później, gdzieś zagubiony myślami w jej pięknych kręconych włosach. Dzisiaj, świeżo w kraju, od razu przeżywam dosyć osobiście tak wielką tragedię z resztą kraju. Nie mogłem sobie wyobrazić w moich najgorszych koszmarach takiego obrotu sprawy.

Ale może taka tragedia musiała się stać po to, aby w takim szarym człowieku jak ja, obudziła się cząstka polskości. Kto wie? Gdybym mieszkał nadal w USA, to prawdopodobnie ta tragedia nie wywarłaby na mnie najmniejszego wrażenia.

Dlatego ta tragedia jest tak ważna dla mnie osobiście. Mam nadzieję, że nie należę do mniejszości.

Advertisements
  1. 11/04/2010 at 22:31

    Często tak jest, że retrospekcje pojawiają się przy jakiejś okazji. To akurat nic złego. Najważniejszy jest ich efekt i rozstrzygnięcie w samym sobie. Ważne jest to, jak ty czujesz się sam ze sobą i czy coś z tym zrobisz. Nie można się poddawać.

  2. 11/04/2010 at 23:48

    Chociaż od urodzenia mieszkam w Polsce (17 lat) to ta tragedia dotknęła mnie po około 8 godzinach od czasu gdy się dowiedziałem. Na początku olewałem wszystko. Ale szanowałem tych ludzi i to co robili. Nie jestem jednym z tych hipokrytów, którzy najpierw wyśmiewali, bluzgali tych, którzy teraz zginęli a teraz wielce za nimi płaczą. Szkoda, no ale może trochę nas to pojedna, dziwne tylko, że jednają nas tylko tragedie, nigdy nic wesołego, fajnego, to jest przykre.

  3. 12/04/2010 at 00:13

    Mario, nie można mieć pretensji do Twojego rodzeństwa. Na co dzień rozmawiają w języku angielskim, czy to w szkole, czy z kolegami, więc nic dziwnego, że te nawyki są aktywne także w domu. Brak bezpośrednio kontaktu z ojczyzną jest pewną barierą, która blokuje (albo hamuje) zakorzenianie polskości, jak to nazywasz.

    Jestem ciekaw jak ta tragedia odbije się na zbliżających się wyborach. Wtedy ukaże się prawdziwe oblicze polityków. Dla mnie pewnym morałem wyniesionym z tej sytuacji jest to, że musimy zdecydowanie bardziej doceniać życie doczesne.

  4. 12/04/2010 at 01:52

    Podpiszę się pod słowami Matroxa.
    Nie możesz się winić za to, że dorastałeś tam, a nie tu. Ale możesz być dumny, że właśnie o to się obwiniasz. To dowodzi, że jesteś prawdziwym patriotą.
    I cieszę się z jednego powodu – że byleś tam. Bo patrzysz na to z zewnątrz. My wszyscy w kraju mamy trochę wizję zamgloną. Większość jeszcze tydzień temu podcierała sobie dupę nazwiskiem prezydenta, teraz zaś płaczą i między sobą mówią jaki on był wspaniały. Ci, którzy tak nie robią, przezywają katastrofę też z żalem… ale wszyscy mamy trochę zatartą wizję, przez politykę.
    A co będzie – zobaczysz. To wszystko potrwa trochę czasu, lecz po jego upływie większość tak zwanych polaków znów powróci do tego, co było, politycy znów będą myśleć o sobie i robić afery, zagryzać się o stołki, a dziennikarze znów znajdą sobie jakiegoś kozła ofiarnego, jak wcześniej właśnie Lecha Kaczyńskiego.
    I, Mario, właśnie dlatego też ciesz się, że dorastałeś za granicą. Jesteś czysty. Masz świeże spojrzenie.

  5. 13/04/2010 at 19:31

    “Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej” I to jest święta prawda.

    • 20/04/2010 at 13:09

      Tylko żeby to docenić, trzeba najpierw dom opuścić. Zatęsknić.

  1. 11/04/2010 at 22:38

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: