Home > nintendopassion > W odpowiedzi na pewną propozycję…

W odpowiedzi na pewną propozycję…

Miło, że pamiętasz o dinozaurach. Nie mam nic ciekawego niestety do przekazania. Monotonnie powtarzane hasło “brak czasu”, życie i inne obowiązki trzymają mnie mocno w rzeczywistości.
Nie umiem pisać, ostatnio nawet nie mam weny. Dodatkowo, kto chce słuchać o Nintendo w Polsce?
Piszę do Ciebie i na prawdę jest mi miło, że proponujesz mi to, ale nie czuję się na siłach, żebym mógł cokolwiek sensownego wnieść. Widzisz, nie umiem pisać recenzji o grach. Gram na tyle ile mogę. Myślę, że gościnnie mógłbym coś dodać do Was raz od wielkiego dzwonu. Ale co?

Wybacz zniechęcający ton mojej odpowiedzi. Wywodzi się on raczej z ogólnego przemęczenia nadmiarem informacji jaki ostatnio do mnie napływa. Kilka osób “coś” mi tam proponowało, ale zawsze miałem wrażenie, że wywodziło się to od wskaźnika wizyt na gramsajcie, a nie od tego co tam pisałem. Czuję, że już dawno wypadłem z toru jakim toczą się gry. Siedzę w kilku starych grach, które nikogo nie interesują i niechętnie spoglądam na nowości. Mam takie nawyki. Teraz gram w Final Fantasy na PSP. Czekam na Final Fatasy XIV Online i Fron Mission Evolved. To wszystko. A tak poza tym, to ogólnie u mnie cisza. Mam kilka pomysłów (a raczej tysiące) ale bez konkretnego wsparcia nie potrafię się zmobilizować.

Odpisz, co by Was/Ciebie interesowało. Nie chcę odmawiać ani potwierdzać, ale może dla tego, że nie mam konkretnej mobilizacji i wizji celu.

Pozdrawiam ze świata 8-4!

It’saaaaaa meeeee! Maaaaaario! Wa-hoo!

Advertisements
  1. 01/06/2010 at 21:41

    “Dodatkowo, kto chce słuchać o Nintendo w Polsce?” – nie wiem, jak inni czytelnicy, ale ja bym bardzo chętnie poczytał o Nintendo. Jako osoba, która w Stanach spędziła bodajże kilkanaście lat, i jednocześnie wieloletni miłośnik tej firmy (oraz niepoprawny kolekcjoner ;)) na pewno masz dużo do powiedzenia na jej temat – w przeciwieństwie do wielu osób w Polsce.

    • 02/06/2010 at 19:51

      To bardzo budujące co piszesz. Dzięki. “niepoprawny kolekcjoner” – kuffa, spodobało mi się to :P

  2. 02/06/2010 at 04:09

    Również chętnie bym poczytał o Nintendo. Informacji nigdy za wiele :)

  3. 02/06/2010 at 19:54

    Ja też chętnie bym o Nintendo poczytał. Może i nie jestem fanem tej firmy, ale czemu nie?
    Apropos tego Final Fantasy na PSP, czy warto w nią zainwestować?

  4. 02/06/2010 at 20:44

    Najchętniej to bym zafundował Tobie wycieczkę do Tokio na 2 tygodnie żebyś opisał to w swoim stylu bo piszesz zajebiście ;] Nie wiem o jakiej drobnostce napiszesz czyta to się świetnie. Pisz ile wlezie.

    • 03/06/2010 at 00:23

      A sam nie chciałbyś zwiedzić? Nawet mi nie mów, bo na Akibarze bym się chyba zmajtolił.

      • 03/06/2010 at 03:06

        Mnie szczerze do japoni nie ciągnie, ale Japonia to taka ikona gier wideo :) Mnie bardziej ciągnie do norwegi, fiordy, góry.. ;]

        • 03/06/2010 at 12:01

          Tutaj to i Ja się z Tobą zgodzę. Choć o fiordach dużo nie wiem, to z pewnością by mnie tam nie zabrakło. A góry, to jestem z Tobą w temacie. Nic tylko zwiedzać. Uwielbiam. A Japonia to już inna bajka.

  5. 03/06/2010 at 22:08

    O czym chciałbym czytać? Przede wszystkim o życiu w USA. Zdaje sobie sprawę, że wpisów związanych z tą tematyką było już trochę – zarówno tutaj, jak i na Gramsajcie, ale wszystkie Twoje teksty są mile widziane, bo taki styl i forma są godne profesjonalnego blogera :) Dobrze by również było, gdybyś porównywał pewne realia życia do tych, które panują obecnie w Polsce. Nintendo od razu nie przekreślaj – jest spora rzesza osób, która chętnie o tym poczyta. Mnie przede wszystkim interesowałaby historia firmy, ciekawostki, bo pewnie w Nintendo Power było o tym sporo.

  6. 04/06/2010 at 12:53

    Że tak się włączę do dyskusji, mi marzy się pełna specyfikacja dla programistów od Nintendo, w języku polskim. Taki kurs pisania programów – gier pod Nintendo takie a/la Bajtek z lat 80…

    • 04/06/2010 at 13:00

      A wiesz, że chyba gdzieś miałem cały manual obsługi Nintendo NES i coś tam było o programowaniu… ale to przecież i tak można na necie znaleźć. No, chyba że szukasz oryginału.

  7. Zhaicew
    04/06/2010 at 23:35

    Miło, że jednak wróciłeś Mario. Szkoda, że kontakt między nami się urwał (po części z mojej winy…). Mam nadzieję, że zbytnio Cię nie sponiewierały przenosiny do naszego ojczystego kraju trzeciego świata :)

    • 05/06/2010 at 00:02

      Nic się nie stało. Jesteś, odwiedziłeś, napisałeś. To miłe, bo liczy się pamięć. A Polska na razie jeszcze mnie nie sponiewierała.

  8. boromi
    06/06/2010 at 19:11

    O, widzę żeś swoją odpowiedź upublicznił, cieszę się więc, że w jakimś stopniu faktycznie miało to jakąś wagę. Co do samego pisania – jak sam widzisz, to nie tylko moje zdanie. ;) Pisz, pisz, pisz! Rób to gdzie tylko chcesz, ale koniecznie wykorzystuj napady weny! :)

  9. 07/06/2010 at 14:48

    A ja tak samo jak Matrox poczytam o tematach życiowych :) Może dlatego, że ogólnie o graniu wielkiego pojęcia nie mam :P

  1. No trackbacks yet.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: